Efekty farbowania

Cienkie włosy – Arachnea

Użyty odcień: Khadi Henna z Amla


Moje włosy, z natury bardzo cienkie i podatne na uszkodzenia, przez niemal 5 lat farbowałam chemicznymi farbami w odcieniach rudości lub ciemnego brązu. Mimo że nie zawierały w składzie amoniaku to bardzo zniszczyły mi włosy. Te stały się przesuszone, łamliwe, coraz więcej ich wypadało. W końcu postanowiłam zrobić przerwę od farbowania. Tym sposobem zapuściłam 7 cm odrost w kolorze ciemnego blondu, postawiłam na pielęgnację olejami i wcierkami. Jednak serce nie sługa i po pół roku zapragnęłam wrócić do bardziej wyrazistego koloru. W internecie natknęłam się na forum, na którym dziewczyny chwaliły naturalne farby firmy Khadi. Zgłębiałam informacje o hennie na polskich i zagranicznym stronach, gdyż nigdy wcześniej nie używałam tego typu farb. Po jakimś czasie zamówiłam na stronie helfy.pl opakowanie Henny z Amlą i pierwszy raz pofarbowałam włosy ziołową farbą.


Sam proces wyglądał następująco: 3/4 opakowania henny zalałam wodą w temp ok 50 stopni C., następnie przykryłam folią spożywczą i tak powstałą papkę odłożyłam na noc na kaloryfer. Na drugi dzień włosy umyłam szamponem bez silikonów. Na wilgotne włosy zaczęłam nakładać mieszankę od karku, kierując się w górę głowy. Kiedy pokryłam wszystkie włosy farbą, głowę dokładnie owinęłam folią spożywczą, nałożyłam ciepły ręcznik i czekałam z niecierpliwością na efekt. Hennę zmyłam bez problemu ciepłą wodą. Po wyschnięciu włosów moim oczom ujrzał się piękny, lśniący i bardzo wyrazisty kolor. Po dwóch dniach umyłam włosy szamponem.


Po zastosowaniu farby Khadi włosy są bardzo błyszczące, kolor jest głęboki, naturalny i co najważniejsze dla mnie – nie płowieje, jak w przypadku farb chemicznych. Resztę henny z pierwszego opakowania użyłam do zafarbowania odrostów. Gdyby nie one, to kolejna koloryzacja nie byłaby potrzebna. Jednym słowem farby Khadi uważam za osobiste odkrycie roku 2012! Nie zamierzam wracać do chemicznych farb, dopóki helfy.pl będą mi przysyłały kolejne opakowania henny 🙂